Siwy włos – świętować, czy płakać?
Wiele osób pojawienie się pierwszego siwego włosa na skroni uznaje za oznakę tego, iż zbliżają się do końca swoich dni. Nie ma co tutaj ukrywać, człowiek starzeje się z każdą minutą i jest to proces naturalny, którego w żaden sposób nie da się odwrócić. Czy jednak powinniśmy się tym tak bardzo przejmować i tracić nasz dobry humor, który mógł nam towarzyszyć, aż do tej chwili? Aż do pierwszego siwego włosa?

Wszystkie przesądy i ludowe opowieści o tym, ażeby siwego włosa nie wyrywać pod żadnym pozorem, gdyż na jego miejsce urosną dwa, czy nawet cztery nowe, można śmiało włożyć między bajki. Nie ma żadnych potwierdzonych przypadków, ażeby było to prawdą. Więc jeżeli tylko wyrwanie siwego włosa z własnej głowy może dać nam spokój i uwolnić od nas poczucie tego, iż jesteśmy coraz starsi, nie bójmy się tego robić. Oczywiście prawdziwego biegu biologicznego tym nie zawojujemy, ale jeżeli ma to pomóc naszej psychice to dlaczego nie?
Siwe włosy można także zamaskować, czy to układając fryzurę w taki sposób, ażeby nie było ich widać, czy też farbując włosy – zwłaszcza to ostatnie, warto czynić tylko w ostateczności, gdyż nigdy nie wiadomo, ile czasu upłynie do pojawienia się kolejnego siwego włosa, a strata naturalnego koloru włosów może być jeszcze gorsza. Co więcej, ludziom w młodym wieku także zdarzają się siwe włosy i nie jest to nic nadzwyczajnego – większy stres, czy po prostu gorsza praca skóry głowy może na to wpłynąć.

